Połowa z was chce, żebym oddała chociaż na jakiś czas bloga, natomiast druga połowa, abym go po prostu zawiesiła. Pomoc, którą chcecie mi tutaj zaoferować nic nie da, bo ja całkowicie straciłam jakiekolwiek chęci co do tego opowiadania. Tutaj sytuacja jest jasna - albo oddaje bloga albo go zawieszam.
Mam dylemat jak cholera.
Boże, jest tyle osób, którym z ogromną chęcią oddałabym bloga, ale jedyne co mnie powstrzymuje to sentyment i chyba egoistyczny strach przed przeczytaniem, że nowa autorka jest dużo lepsza ode mnie. Cholera, wiem, że jest bardzo, naprawdę bardzo dużo osób piszących o niebo lepiej ode mnie, ale po prostu egoistycznie boję się oddać im moich czytelników.
Proszę, chcę żebyście wyrazili tutaj swoje ostateczne zdanie i KAŻDY, kto chciałby na jakiś czas przejąć opowiadanie niech tutaj jeszcze raz to zadeklaruje.
Obiecuję, że za tydzień napiszę jaką decyzję podjęłam i wtedy wybiorę jedną, ewentualnie dwie osoby, które pisałby dalej tego bloga.
Kocham was, naprawdę.